Drukuj

Kierowany Duchem Świętym

 

 

 

"Postać Arnolda Janssena jest świetlanym i bardzo stosownym wzorem dla ludzi naszych czasów, którzy zaangażowani są w bardzo swoiste sprawy i problemy. Dał się poznać jako pionier nowoczesnego ruchu misyjnego, gorliwy szermierz na rzecz pojednania rozdzielonych chrześcijan, propagator rekolekcji, odważny pionier katolickiego apostolstwa prasy, niestrudzony bojownik w apostolstwie ludzi świeckich". Te wyraźnie sprecyzowane cele działania Arnolda Janssena, jego jak na owe czasy naprawdę niezwykłe idee i plany znalazły uroczyste potwierdzenie i wyraźne uzasadnienie na Soborze Watykańskim II i otwarły przed misjonarzami nowe horyzonty. Arnold Janssen jest jak drzewo, które będąc przebogate w owoce żywi cały Kościół Misyjny.

Nie spodziewał się właściciel gospody nad rzeką Mozą w Steyl, kiedy sprzedawał ją skromnie wyglądającemu ks. Janssenowi, że na jej miejscu powstanie potężny Dom Misyjny, znany jako kolebka Zgromadzenia Słowa Bożego ( Księży Werbistów), pracujących obecnie w liczbie 6 tys. w 68 krajach całego świata. Ks. Arnold miał plany, które współczesnym wydawały się nie tylko dziwne, ale wprost szalone! Mając mało pieniędzy, posiadła bardzo dużo odwagi i ufności w Bogu. " Jeśli zrobiliśmy wszystko, co jest w naszej mocy, resztę uczni Pan Bóg"- lubił powtarzać, dlatego, gdy zrozumiał, że Bóg powołuje go do tego dzieła, największe trudności nie były w stanie przeszkodzić mu w urzeczywistnieniu Woli Bożej. Całym jego początkowym kapitałem była bezgraniczna ufność w Bogu i bezinteresowna pomoc dobrodziejom.


Gdy w święto Narodzenia NMP, 08.09. 1875 roku Założyciel poświęcał nowy Dom Misyjny, niewiele się zmieniło w starej gospodzie. Jedynie krzyż nad drzwiami wejściowymi i pokój zamieniony w kaplicę świadczyły o nowym przeznaczeniu gospody. W kazaniu do swych pierwszych współpracowników i gości ks. Arnold powiedział znamienne słowa: " Jest to jedyna w swoim rodzaju uroczystość, która zgromadziła nas razem wkoło ołtarza Pańskiego. Chodzi tu o początek świętego i Bogu poświęconego dzieła. Nie chcemy się zniechęcać z powodu tak skromnego początku. Przecież nawet najpotężniejsze drzewo jest najpierw małym ziarenkiem. Mamy nadzieję, że dobry Bóg dostarczy nam wszystkiego, co nam będzie potrzebne. Niech zrobi z nami, co zechce. Pozostanie coś z tego domu, będziemy za to Bogu wdzięczni, jeśli nic z tego nie będzie, uderzymy się w piersi i pokornie uznamy, że nie byliśmy godni tej łaski." Po upływie tylu lat możemy powiedzieć, że założenie domu Misyjnego św. Michała i Zgromadzenia Słowa Bożego stało się źródłem zbawienia i błogosławieństwa dla milionów ludzi.


Widząc wielką potrzebę kobiet na misjach, odpowiadając na zgłoszenia dziewcząt chętnych do włączenia się w to dzieło, o. Arnold przy współpracy bł. Marii Heleny Stollenwerk i s. Józefy Stenmans dał początek 08. 12. 1889 roku Misyjnemu Zgromadzeniu Służebnic Ducha Świętego, które w myśl Założyciela " Niech żyje Święty Trójjedyny Bóg w sercach naszych i w sercach wszystkich ludzi" służy dziś Kościołowi w 40 krajach świata w liczbie 3 500 sióstr.
"Ten, kto się modli, wiąże niebo z ziemią"... Rozszerzanie Królestwa Bożego na ziemi nie zależy jedynie od pracy i działania, ale również od łaski Bożej, którą trzeba uprościć w pokornej modlitwie. O. Arnold sam często i długo się modlił. Dlatego w roku 1896 założył drugą żeńską wspólnotę zakonną- Zgromadzenie Służebnic Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji, które do dziś dnia wyprasza na kolanach światło Ducha Świętego dla dzieła misyjnego, " aby przed Światłością Słowa i Duchem łaski ustąpiły ciemności grzechu i noc niewiary, a Serce Jezusa żyło w sercach wszystkich ludzi".

Co ma nam do powiedzenia św. Arnold Janssen? Nam, ludziom trzeciego tysiąclecia? Człowiek skromny, nieśmiały, czasem szorstki w obyczajach, który ani jednego dnia nie spędził w krajach misyjnych, a przecież stał się założycielem dzieła, które od 120 lat przybliża każdemu miłość Pana Boga.... Był człowiekiem niezachwianej wiary, nieustannej modlitwy, ogromnej pracowitości- w ten sposób służył misjom!

Urodził się w 1837 r. w Pruskiej Nadrenii, w środowisku głęboko religijnym. Jego ojciec, Gerard, by utrzymać ośmioro dzieci, zarabiał uprawiając kawałek roli i wożąc towary koniem z Holandii. To zajęcie przejął po swoim ojcu, a dziadku Arnolda. Trzej synowie Gerarda obrali stan duchowny: najstarszy i najmłodszy zostali kapłanami, młodszy od Arnolda, Wilhelm, został bratem zakonnym u kapucynów, gdzie przyjął imię Juniperus.

Arnold Janssen jako młody kapłan pracował przez 12 lat jako nauczyciel w szkole miejskiej w Bocholt, w Westfalii. Praca ta nie dawała mu większej satysfakcji. Interesowały go wielkie sprawy Kościoła. Dlatego zrezygnował z pracy w szkolnictwie, która zapewniała mu spokojną egzystencję i oddał się wydawaniu skromnego pisemka "Małego Posłańca Serca Jezusowego" w Kempen, gdzie przyjął funkcję kapelana sióstr urszulanek. Tam często wracał do XV wiecznego Tomasza a Kempis, który w tym miasteczku żył i pisał. Szukając 1874 r. materiału do swego miesięcznika, spotkał się z wikariuszem generalnym z Chin, msgr. Timoleonem Raimondi. Było to w Neuwerk pod Düsseldorfem. To właśnie bp Raimondi był tym, który zasiał w nim ziarno niepokoju. Powiedział mu bowiem: Niech ksiądz założy dom misyjny. Wtedy jeszcze nie było takiego domu w Niemczech. Arnold Janssen zaskoczony propozycją, stanowczo odmówił. Ale po roku i paru miesiącach ks. Janssen był już właścicielem domu, a po paru tygodniach otworzył dom misyjny w Holandii.

I tak zaczęła się wielka przygoda człowieka, który zawierzył Bogu. Ten fakt i jego okoliczności odkrywają nam piękny rys Założyciela Księży Werbistów: jego ufność i wiarę. Niepokój zasiany przez bpa Raimondiego zmusił Arnolda Janssena do zadania sobie pytania: czy rzeczywiście Pan Bóg nie powołuje go do założenia domu misyjnego? Aby uzyskać pewność, ks. Janssen umilkł na parę tygodni, jakby się wycofał z życia publicznego. W tym czasie modlił się dużo i pytał samego siebie: czego chce Pan Bóg ode mnie? Stopniowo rozumiał, że jego dotychczasowe życie było jakby przygotowywaniem go krok po kroku do roli założyciela domu misyjnego. Kiedy w ten sposób rozeznał wolę Bożą odnośnie swojej osoby powiedział Bogu: tak! Jednak wyrażenie zgody i podjęcie się założenia domu misyjnego niczego mu nie ułatwiło. Przeciwnie, na jego drodze poczęły wyrastać coraz to większe kolce i przeszkody.


Tu może rodzić się pytanie: dlaczego Arnold Janssen dopiął swego? Jako człowiek wiary, wyniósł on z domu przekonanie, że poznanej woli Bożej trzeba być wiernym, poznana wola Boża człowieka zobowiązuje! Choć drwiny i uśmieszki bardzo go bolały, trwał przy swoim. "Gdybym sobie nie musiał powiedzieć "Bóg żąda tego od ciebie, będziesz tchórzem, jeśli tego nie zrobisz", rzuciłbym wszystko". Wierność temu, co rozpoznał jako swoje zadanie życiowe, pozwoliła mu trwać. Ks. Janssen wierzył w misję przeznaczoną mu przez Boga. "Wszystkie dzieła Boże rozpoczynają się w krzyżu i cierpieniach".

Lata ciężkiej pracy i wiernego trwania przyniosły owoce. Pierwszym krajem misyjnym, do którego posłał swoich misjonarzy były Chiny, potem przyszło Togo, Ameryka Południowa i Północna, Nowa Gwinea i Japonia. Arnold Janssen wysłał do końca swego życia na misje i do pracy apostolskiej w krajach zamorskich: 331 kapłanów, 173 braci misyjnych i 211 sióstr, nie licząc tych, którzy pracowali w Europie. Przez całe życie św. Arnold żył wg swojego hasła " Najważniejszym i największym aktem miłości bliźniego jest głoszenie Dobrej Nowiny"... Jego życie oddane temu celowi dobiegło kresu 15. stycznia 1909 roku. Pan przyjął do Swej chwały wiernego Sługę, którego Kościół, wspólnie z współbratem werbistą Józefem Freinademetzem - misjonarzem w Chinach, ogłosił świętym 5. października 2003 roku.

 

 

 

Kontakt

Zgromadzenie Misyjne Służebnic Ducha Świętego
Congregatio Missionalis Servarum Spiritus Sancti (CM SSpS)
ul. Starowiejska 152,
47-400 Racibórz
tel. (0-32) 415-50-51, 415-98-09 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Referat Powołaniowy Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Referat Misyjny Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego
ul. Starowiejska 152;
47 - 400 Racibórz
tel.32/415 95 84;
e-mail referat Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.: www.siostrymisyjne.pl
Konto Misyjne:
BGŻ 15 2030 0045 1110 0000 0061 7240 z dopiskiem "na cele Misyjne"

Intencje

wyslij